Opublikowany w recenzje

#38. Za 280 stron przestaniesz czuć się tak bezpiecznie

Budzę się i pierwsze co robię, to biorę w dłoń telefon. Zawsze się tych pieruńskich powiadomień tyle w nocy nazbiera, że szykuje się jakieś minimum dziesięć minut bezmyślnego cykania w telefon. Jak się jednak, po szybkiej analizie, okazuje, powiadomienia dotyczą takich głupot, że z dziesięciu minut robi się pięć sekund, gdyż ktoś wspaniałomyślny wpadł na pomysł wprowadzenia opcji usunięcia wszystkich powiadomień za jednym razem, z czego ja ochoczo korzystam. Słabe jest jednak to, że mam odruch sięgania po telefon. Zupełnie jakbym była uzależniona od aplikacji.. Zupełnie jakbym była pod kontrolą.. Gliwicki Orwell 2017 roku? Czytaj dalej „#38. Za 280 stron przestaniesz czuć się tak bezpiecznie”

Opublikowany w psychologia

#37. Tusku, jak żyć? 10 zasad psychoterapii GESTALT, które możesz zastosować w swoim życiu (i tym samym zostawić Tuska w spokoju) + KONKURS

Dziś będzie merytorycznie. Konkretnie. Książkowo. Profesjonalnie. Tak jak lubię. Czas odejść od filozoficznego pitolenia, przecież kogo to obchodzi? Chociaż.. zanim przejdę do tematu przewodniego, chcę wam pogratulować. Tak. Jeśli czytacie tego posta, jeśli obserwujecie tego bloga, jeśli chociaż trochę was to wszystko interesuje – owacje na stojąco i pudełko czekoladek dla każdego. Zdarza mi się ostatnio coraz częściej przyglądać ludziom i dochodzę do wniosku, że niestety większości brakuje samoświadomości i zdolności do autorefleksji. Do tego niewątpliwie potrzeba pewnego stopnia inteligencji. Brawo, Mądrzy Ludzie. Jeszcze coś z nas będzie!

Paskudnie ciężko było mi znaleźć jakiś temat na posta. Wymagań nie miałam zawyżonych, nie chciałam się po prostu podejmować wątku, który poruszany był już 72917364 razy i to każdy w takim samym ujęciu. To o czym będziecie zaraz czytać, warte jest zgłębienia, bo nawet jeśli nie skorzystacie z tego w bezpośrednim kontakcie z przedstawicielem wspomnianego nurtu psychoterapeutycznego, spokojnie możecie zastosować jego zasady w życiu, bo cechują się one wysokim praktycyzmem. Czytaj dalej „#37. Tusku, jak żyć? 10 zasad psychoterapii GESTALT, które możesz zastosować w swoim życiu (i tym samym zostawić Tuska w spokoju) + KONKURS”

Opublikowany w podsumowania, recenzje

#36. Powiedz mi ile książek przeczytałeś, a powiem ci jak bardzo nie ma to znaczenia

Odkopałam parę dni temu kartkę na której zapisywałam książki jakie przeczytałam w trakcie roku 2015. Widnieje na niej dwadzieścia osiem tytułów. To dużo czy mało? Z perspektywy przeciętnego Polaka, którego ostatnią czytaną lekturą była gazetka promocyjna z Lidla, to może i dużo. Jednak z punktu widzenia chorej infomanki (jedna litera, a ile zmienia..), której wiecznie wydaje się, że wie za mało o świecie i jest przekonana, że książki mogą zmienić jej status wiedzy, to nawet wynik stu książek nie będzie jej zadowalać. No, chociaż wiecie, patrzę na tę listę, widzę książkę Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą, to sobie myślę Kasia, ty to już jednak sporo wiesz o życiu. Jaka wiedza ci jeszcze jest potrzebna? No właśnie, jaka?

Czytaj dalej „#36. Powiedz mi ile książek przeczytałeś, a powiem ci jak bardzo nie ma to znaczenia”

Opublikowany w coaching

#35. Dlaczego wybrałam studia coachingowe?

Nie mam motywacji. Straciłam ją od kiedy założyłam drugiego bloga. Zauważyłam jak bardzo szybkie i proste rozwiązania są rentowne. Nie musisz wiele zrobić. Piszesz krótki i prosty tekst, który ani od ciebie nie wymaga większego przygotowania, ani od czytelnika nie wymaga za wiele skupienia i czasu. Zrobisz kilka zdjęć, które, jeśli będą wystarczające dobre, w konsekwencji czynią tekst jedynie tłem. Nie trzeba wtedy nawet niczego czytać, przecież wystarczy odnieść się do fotografii.
Na tym blogu jak durna czasem pociłam się, by sklecić tekst, bo czasem do jednego posta potrzebowałam wiedzy z trzech, czterech (lub więcej) książek. Nie chciałam nigdy tworzyć wyświechtanych tekstów. Nawet w przypadku tematów przegadanych, starałam się przekazywać te treści w sposób mniej konwencjonalny. I miałam taki moment, że chciałam to zostawić. Myślę Tam się praktycznie nie staram, a jestem doceniana, a tu, gdzie poruszam ciekawsze i głębsze tematy, nie docenia mnie nikt. Czytaj dalej „#35. Dlaczego wybrałam studia coachingowe?”

Opublikowany w podsumowania

#34. Nigdy nie będę czarno-biała, czyli podsumowanie marca

W tym miesiącu słuchałam na zmianę tego czym dzieliłam się z wami w styczniu i lutym (Gedz i Bonobo), byłam w kinie na filmie Moonlight (zdecydowanie nie polecam, fenomen tego filmu według mnie jest absolutnie niewytłumaczalny), na YT oglądałam dużo Karoliny Sobańskiej (która mocno zainspirowała mnie do zmiany nawyków żywieniowych), a z książek mogę wyjątkowo mocno polecić pozycję O miłości (Zbigniew Lew-Starowicz). Wow, no i widzicie jak się ładnie można zmieścić w jednym zdaniu z podsumowaniem marca?  Czytaj dalej „#34. Nigdy nie będę czarno-biała, czyli podsumowanie marca”