Jak wzorcowo wytłumaczyć ludziom świat, czyli „Globalizacja” Zygmunta Baumana jako MUST-READ

Ten post powstał w oparciu o książkę Globalizacja, autorstwa Zygmunta Baumana. Zygmunt Bauman był komunistą. Uprzedziłam? Uprzedziłam. Sumienie czyste, możemy zaczynać. Wiiiitam po przerwie! 22:45, kawka wypita, biomet korzystny, może coś z tego stukania w klawiaturę mi w końcu wyjdzie, bo ostatnio taka trochę tu posucha była. Powiedziałabym, że to przez pracę licencjacką, ale kogo [...]

Reklamy

Food Pharmacy, Wakacje w Norwegii i Miej umiar, czyli marcowe #bookreviews

Zaczęłam pisać wczoraj, ale zupełnie nie wiedzieć czemu, naszła mnie ochota obejrzeć sobie sto dziewięćdziesiąty szósty raz najnowszy epizod SW. Przypominam wam tym samym, że wchodząc tu, macie do czynienia z gwiezdnowojennym czubem, także niech nikogo nie dziwi oglądanie przeze mnie, po raz kolejny, tego samego filmu. Stwierdziłam, że w domu jakoś nie mogę się [...]

Narzekanie jako sport narodowy i obywatelski obowiązek

Nie za bardzo lubię narzekać. Dlaczegóż? Poniewóż narzekanie niewiele mi daje, humoru nie poprawia, sytuacji nie zmienia, a tylko wprowadza atmosferę zbiorowego zniechęcenia i poczucia beznadziei sytuacji (pomijając PEWNE dni, ale to tylko czytelniczki zrozumieją). Wprawiony krytykant jest w stanie nawrócić na pesymizm nawet największych idealistów swoim wiecznym 'nie', 'ale' albo reagowaniem na większość postów [...]

Styl prowokatywny w terapii i coachingu

Nigdy nie byłam zbyt obeznana w filmach i dalej nie jestem, z tą różnicą, że obecnie usilnie staram się to zmienić. Zapytałam się was na fanpage'u czy nie bylibyście zainteresowani, od czasu do czasu, jakimiś krótkimi recenzjami filmów i seriali i ku mojej uciesze, wyraziliście dużą aprobatę. Wzięłam sobie mocno do serduszka wasze chęci i [...]

To był rok skrajności, zielonej herbaty i Star Warsów – krótkie podsumowanie 2017

10 stycznia Założyłam fanpage Sfery Rozwoju na Facebooku. Cieszyłam się na widok każdego nowego polubienia, liczyłam za każdym razem ile brakuje mi do okrągłej liczby, mówiłam: Skoro założyłam fanpage, chcę spać na pieniądzach, gdzie moje dolary? Minął rok, nie śpię na dolarach, tylko na wiecznie zsuwającym się prześcieradle z gumką z Biedronki i mam 365 [...]

12 potencjalnych postanowień noworocznych, za które twój organizm ci podziękuje

Wiecie jaki jest mój rekord trzymania książki? Dziewięć lat. Jako siedemnastolatka przyszłam i oddałam trzymaną od tysiącleci Karolcię, lekturę szkolną z beztroskich lat młodzieńczych. No i jak, powiedzcie jak, można wlepić komuś karę w bibliotece za K a r o l c i ę? Obniżyli mi pokutę do pięciu dych, a i tak mi było [...]

Poznajcie najlepszą nauczycielkę angielskiego – Arlenę Witt

Niedobór magnezu + permanentny stres wynikający z nieugiętej martwoty części mojego mózgu odpowiedzialnej za pomysły na pracę licencjacką + przemożna chęć zapoznania się z wszelkimi przedpremierowymi teoriami dotyczącymi ostatniego epizodu Star Wars = śpiączka bloga. I chociaż stres permanentny pozostał, tak już uzupełnianie braków witaminowych zostało wznowione, a teorii już oglądać nie muszę, bo jestem [...]

Mindfuck czy mindful? Co daje ci Internet?

Ogłoszenie parafialne. Uwaga! Ten post powstał we współpracy ze złodziejem partii mózgu odpowiedzialnej za wytworzenie pomysłu na temat pracy licencjackiej. Czytając go, wspierasz autorkę i nadbudowujesz jej poczucie dobrze wykorzystanego czasu (bo - nawias nr.1 - mimo, że wciąż nie wzięła się za pisanie pracy, to napisała chociaż posta, a mogła nie) (albo - nawias [...]

Nerwica – nic miłego, ale da się żyć

Na pierwszym roku studiów miałam taki przedmiot jak Trening interpersonalny. Zajęcia trwały potwornie długo, bo trzy godziny i były prowadzone w kilkunastoosobowych grupach. Polegały na różnego rodzaju grach, zagadkach i rozmowach. Bywało śmiesznie, ale i refleksyjnie, zdarzały się też łzy. Bardzo lubiłam te zajęcia, bo każdy miał na koniec piątkę bo wiele z nich wyniosłam. [...]