#11. Zdefiniujmy coaching, bo „kołczing” został już zdefiniowany w memach

Uśmiech. Śmiech. Smutek. Irytacja. Bezsilność. Nawet dodając do tego kilka innych reakcji, nie otrzymamy może jeszcze palety możliwości emocjonalnych. Niemniej jednak i tak mogę czytanie o coachingu w internecie zaklasyfikować do tych okoliczności podczas których, nie dość, że ODCZUWAM wachlarz emocji, to jeszcze nie NIE WAHAM się ich przedstawiać.
Dlaczego ludzie plują jadem na biednych (to znaczy, tu się można kłócić) trenerów rozwoju osobistego? A niech plują, jakbym reprezentowała rodzaj gatunku „mam nudne życie i sporo czasu na hejtowanie” to może też bym popluła, bo hasła Możesz wszystko jeśli bardzo tego pragniesz działają mi na nerwy równie bardzo co same hejty skierowane wobec autorów takich haseł.

A dlaczego ludzie plują jadem na coaching? Bo znają z reguły tylko kołczing, czyli coś co definiowane jest mniej więcej tak: Jakiś pseudo-psycholog mówi mi jak mam żyć, krytykuje to, że leżę cały weekend w pidżamie z piwem w ręku, każe się rozwijać, mimo, że sam wie gówno o rozwoju, używa na okrągło słów: feedback, samoświadomość i motywacja, czyli trzech najbardziej znienawidzonych słów w Polsce i myśli, że jak do tego pomacha zaświadczeniem, że był na kursie u Grzesiaka, to ja uczynię go moim życiowym przewodnikiem, kupując jego wszystkie pakiety szkoleń, kubki, zawieszki i t-shirty z jego logo, za moją 10-letnią wypłatę.

Wizerunek coacha w Polsce jest uproszczony, trochę na zasadzie stereotypu, stworzony na podstawie memów i hejtów pod nimi, a nie na podstawie rzetelnych informacji. I mało kto zada sobie pytanie Z czego my się właściwie śmiejemy?, bo memy o coachingu są niemalże równie chwytliwe co memy o Kwaśniewskim. Po co zatem przerywać salwę śmiechu? O tym dlaczego ludzie śmieją się z coachingu pisałam TU i zapraszam tych, którzy nie czytali. Wspomniałam tam, że szydzenie z coachingu często ma swoje źródło w niewiedzy. Żeby można było krytykować, trzeba wiedzieć co się krytykuje, jak się nie wie, uprawia się hejting, który pokazuje, że problem jest, owszem, ale wyłącznie ty go masz i to ze swoim życiem, które spędzasz w tak marny sposób.

W celu zdefiniowania coachingu, zacznijmy od obalenia kilka mitów na jego temat. Czym coaching na pewno nie jest? Nie jest relacją na zasadzie pacjent – lekarz/psycholog/psychiatra/duchowy guru/mistrz Yoda. Coach nie uzdrawia, nie sypie radami, nie rozwiąże twoich problemów w sposób bezpośredni. Często spotykam się w internecie z komentarzami, jakoby coach miał narzucać klientowi swoje zdanie i kazać mu robić coś, czego on zrobić nie chce. Cóż, nawet psycholog mi za bardzo nie może niczego narzucić, i w swoich radach musi być uważny, a co dopiero coach.

W coachingu zakładamy, że ty znasz siebie dużo lepiej niż coach. Znasz dobrze swoją przeszłość, swoje doświadczenia, swoje emocje, poglądy, przekonania, problemy, plany, ambicje, a coach wie tylko tyle ile mu powiesz. Coach może, owszem, wyczytać coś między wierszami, zauważyć coś w mowie niewerbalnej bądź wyciągnąć subiektywne wnioski z tego, co mówisz, ale nie może bazować na swoich odczuciach i domysłach. Może podzielić się nimi z tobą, pytając, czy może mieć rację. Nie może jednak powiedzieć Widzę, że jesteś głupim cymbałem, ogarnij się, bo oczy bolą jak patrzę.

Bardzo spodobała mi się wypowiedź pewnej amerykańskiej coach, Jennifer Grace, w wywiadzie do pierwszego tegorocznego numeru magazynu Coaching: Ażeby zyskać jasność, musimy się wyciszyć. Ale my wolimy pytać innych, co powinniśmy zrobić ze swoim życiem. I kiedy pytasz innych, mamę, przyjaciela, partnera, dostajesz trzy różne odpowiedzi i już zupełnie nie wiesz, co robić. A wszystkie odpowiedzi są w nas, potrzebujemy tylko przestrzeni, by one mogły się pojawić.

1. Wszystkie odpowiedzi są w nas.
Zadaniem coacha jest pytać i robi to on 90% czasu podczas sesji. Czasami na prawdę nie zdajemy sobie sprawy, że dobrze wiemy co zrobić. Jeśli już mamy określać zadanie coacha jako „pomoc” to jest to właśnie pomoc w odkryciu w nas naszych zasobów.
2. Potrzebujemy przestrzeni, by one mogły się pojawić.
Coach ma ową przestrzeń zapewnić. Dlatego, według mnie, najbardziej efektywny coaching zachodzi, gdy sesja odbywa się między jednym klientem, a coachem. Coach odpowiednimi pytaniami, technikami, ale i podstawową wiedzą na temat psychologii, komunikacji interpersonalnej, motywacji i socjologii, trzyma pieczę nad rozwojem sesji, prowadzi ją, jednocześnie dostosowując się do klienta i wspólnie nadanego tempa. To relacja partnerska, na równym poziomie.

Nie uwzględniłam pseudo-coachów, trenerów, mówców motywacyjnych, bo to inna bajka. Bajka, a czasem horror. Nie chcę też dawać przykładów sesji ani pisać o coachach w Polsce, bo o tym na pewno powstanie osobny post. Dziś skondensowana wiedza na temat prawdziwego coachingu. Procesie, który jest czymś mocno zindywidualizowanym, mimo swojego teoretycznie sztywnego charakteru podyktowanego narzuconymi zasadami.
Teraz dopiero można krytykować. 😉

A na koniec krótki filmik animowany, dobrze ukazujący pracę coacha z klientem:

Reklamy

9 comments

  1. Świetny wpis. Co prawda tylko raz spotkałam się z „nienawiścią” coachingową, ale może dlatego, że nie szukam takich informacji, a większość czasu spędzam na czytaniu amerykańskich artykułów i wypowiedzi. Piszesz, że wkurzają Cię słowa „Możesz wszystko jeśli bardzo tego pragniesz” i że motywacja, feedback i samoświadomość to najbardziej znienawidziane słowa. To chyba tylko w Polsce jest zły odbiór tych haseł. Mieszkam poza granicami kraju od 10 lat, mam trochę inne podejście do życia, dlatego zawsze trudniej pracuje mi się z Polakami niż z Amerykanami czy Latynosami.
    Ameryka na tym żyje na takich sloganach i ludzie chcą, żeby tak do nich mówić. Poza tym, to się sprawdza. Jak Amerykanin chce, to zdobędzie to czego pragnie. Od czyszczenia butów do milionera. :))
    Masz rację, „hejty” to również dowód niewiedzy. Niestety łatwiej jest skrytykować niż poczytać coś na ten temat i się doinformować. Poza tym jak już sobie ktoś wbije, że coś jest złe, to w Internecie znajdzie tylko ZŁE informacje. Tak samo jest z wieloma dziedzinami życia np. z żywieniem. Wegetarianin zawsze znajdzie wszystkie zalety wcinania sałaty, a mięsożerca wszelkie zalety pałaszowania mięcha.
    (Mała uwaga, coach to nie trener rozwoju…:D niestety pojęcia są mylone i to wprowadza jeszcze większy chaos do już istniejącego :D)
    W każdym razie filmik (miałam go kiedyś na mojej stronie internetowej jako ilustrację) jest chyba najlepszą definicją coachingu! 😀

    I tak na koniec… nie ma co się przejmować „hejterami” (czy jak ich tam się zwie), bo to nie są potencjalni klienci, a coach nie uszczęśliwia na siłę… :)) Lepiej czytać rzeczy tych ludzi, którzy mają otwarty pogląd na świat i życie, którzy już dobrze wiedzą, że życie to coś więcej niż Facebook, śniadanie, Facebook, praca, siusiu, Facebook, kupka, Facebook, praca, obiad i spanie. 😀
    Pozdrawiam serdecznie

    Polubione przez 1 osoba

    • Dziękuję za komentarz! Ja spotykam się z krytyką coachingu dość często, zwłaszcza w przypadkach kiedy to mówię co studiuję… Nabrałam już sporego dystansu do takich negatywnych opinii, jednak jako studentka coachingu nie potrafię nie stawać w jego obronie i jeśli jest taka okazja – zawsze wchodzę w dyskusje. Może to wynika też z mojego charakteru, jak zdanie mam to je wypowiem, nawet, gdy jestem jedna w kilkunastoosobowej grupie, która sądzi inaczej.
      Polska to trochę taki zaścianek i to na rożnych polach. Wierzę, że za granicą, na zachodzie jest inaczej, co wynika z samego faktu „pochodzenia” coachingu. Wierzę też, że Polacy jeszcze się do coachingu przekonają, przyznajmy przecież, on dopiero w Polsce raczkuje.
      Co do Twojej uwagi, wiem, że coach to nie trener rozwoju 🙂 W ogóle, jako osoba, która zna istotę rzeczy, nie postawiłabym znaku równości między słowem „coach” i jakimkolwiek innym, bo jest to po prostu nowa dziedzina i nowy zawód, nowe zajęcie. A to, że pojęcia są mylone to zdążyłam już zauważyć, bo na okrągło słyszę coraz dziwniejsze definicje coachingu i pracy coacha. 🙂
      Taak, filmik zaś jest genialny i wyraża więcej niż mój post i wyraziłby więcej nawet gdyby ten post był 3 razy dłuższy! 🙂

      Pozdrawiam również!

      Polubione przez 1 osoba

  2. Myślę, że dużo złego zawdzięczamy w tym temacie pseudo-kołczom internetowym celebrytom właśnie. Oni dość znacząco mogą wypaczyć ludzkie postrzeganie. Dobrze jest mieć alternatywę, więc dzięki za ten wpis 🙂
    Pozdrowienia

    Polubione przez 1 osoba

    • Chcę stworzyć kiedyś post o pseudo-kołczach.. Myślę, że publikacja ich nazwisk byłaby dobrym dowodem na to, jak coaching jest zniesławiany w Polsce..
      Dzięki za komentarz!

      Lubię to

  3. Nie wiem, skąd się bierze przekonanie, że psycholog czy coach to ktoś, kto spojrzy na człowieka i powiem „masz wyjść stąd i ze swoim życiem zrobić to, to i to”. Ale strasznie często się spotykam z takim przekonaniem.

    Lubię to

    • Co Ty… Od psychologa możesz co najwyżej wyjść ze skierowaniem do innego psychologa 😀 A tak na poważnie, cóż, nikt nam nie da gotowego sposobu na życie. Ludzie stali się strasznie wygodniccy, co widać wszędzie, poczynając od skrótów od chodników na trawie, kończąc na najważniejszych życiowych wyborach. Ludzie oczekują, że ktoś im powie jak mają żyć. Jednocześnie wcale tego nie chcąc. A jak ktoś nie uświadomi sobie, że to od niego zależy w największej mierze jego życie, to żaden najlepszy psycholog czy coach mu nie pomoże.

      Lubię to

      • No pewnie, że nam bez nas nikt nie pomoże. Ale łatwiej jest przerzucać odpowiedzialność na kogoś innego i mówić, że coach nie jest wystarczająco motywujący, a psycholog do bani, bo każe coś rozważyć zamiast przepisać tabletki. 😀 Dobrze, że nie wszyscy tak mają…

        Polubione przez 1 osoba

  4. […] Teraz pora na Was! Jakie macie zdanie o coachingu? Co o nim wiecie? Czy znacie kogoś z osób przedstawionych w tekście? Jeśli macie jakiekolwiek pytania odnośnie tekstu, albo jego tematu – piszcie. Jeśli chcecie zgłębić temat, zobaczcie co już napisałam o coachingu! #5. Dlaczego coaching wzbudza śmiech? #11. Zdefiniujmy coaching, bo “kołczing” został już zdefiniowany w memach […]

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s