#25. Sfera Czytelnika: trochę filozofii, trochę depresji, czyli Drag Adikt

Ostatnie dni: studenci protestują przeciwko działaniom rządu, powstają nowe, i podobno ustawiane, dramy na YT, Trump staje się oficjalnie nowym prezydentem USA, a Gabe The Dog odchodzi z tego świata. Najbardziej smutną i zarówno najbardziej wstrząsającą wiadomością jest, rzecz jasna, ta o śmierci tego uroczego, białego American eskimo dog, jednak jest jeszcze jedna równie szokująca nowina – na tym blogu, który należy do jednej z najbardziej sfiksowanych na punkcie książek blogerek, w końcu, po wielu miesiącach blogowania, pojawia się r e c e n z j a.

Na początku tylko napomnę, co by was, Drodzy Czytelnicy, nie zawieść za późno – nie, ta książka nie jest o dragach, nie jest o uzależnieniu od dragów i w ogóle wykreślcie na wstępie takie tematy ze swojej wyobraźni. Co do gatunku, w Internecie natknęłam się na artykuł, w którym Drag był klasyfikowany do powieści psychologicznych – say what? Nie wiem któż mądry dokonał owej typizacji, na szczęście wydawnictwo unormowało status powieści i na okładce widnieje już poprawna kategoria: powieść filozoficzna.
A co to oznacza? Pokochać albo znienawidzić ją na wieki.

Przez całe życie wędrujemy z walizkami
i od dziecka upychamy do nich, co tylko wpadnie nam w ręce.
Naturalnie większość z nas wrzuca tam karteczki z informacją,
że ogień parzy, a w głębokiej wodzie można utonąć.
To nazywamy zabawnie doświadczeniami na przyszłość.
Później zaczynają się schody, gdy karteczki coraz trudniej ułożyć w schemat. Coraz trudniej jest zapisywać je w zrozumiały sposób.

Nie musisz wykazywać większego zainteresowania filozofią, nie musisz mieć żadnych praktycznych powiązań z dziedziną filozofii, broń Boże nie musisz jej studiować…
Nie. Nie taki jest zachwycony Dragiem czytelnik. Zachwycony Dragiem czytelnik to mizantrop, jedzący na śniadanie kawę (tak, miało być jedzący, kochani Strażnicy Stylistyki Językowej), palący papieroska do klasyki z winyla, udający, że zachwyca się wierszami Staffa i hołdując jego Ascecie, wyznający słowa:

I wśród gałązek
Twej wiosny rozkwieconej
Co wszystko brata,
Mam obowiązek
Być niezadowolony
Z całego świata

I nie, to nie jest napisane z przekąsem! Nie czytam jeszcze wierszy i nie posiadam w domu gramofonu, ale lubię się trochę poużalać i lubię introwertyczną sferę swojej natury, dlatego w rezultacie książka mnie nie odrzuciła.

… nie tak dawno nauczyłem się, że ludzie w tym postępowym świecie zaczęli nadużywać dwóch słów.
Mowa o miłości i mowa o depresji.
Wszyscy są już zakochani i każdy cierpi na depresję.
A to tylko zauroczenie, to tylko wieczorny smutek.

Boże najświętszy, ja tu gadam, a wy dalej nie wiecie o czym jest książka. No, ale…
Ja też nie wiem.

Teoretycznie jest o zmaganiach młodego człowieka z depresją. I ok, w pewnym sensie się zgodzę, jednak jest to zbyt okrojony opis jak na powieść filozoficzną. Jakbym miała przedstawić wam tutaj moją interpretację tej książki to byłby to największy spoiler roku 2017 i kolejnych pięciu następnych. Bo widzicie, książki filozoficzne mają to do siebie, że odbiór jest mocno zależny od indywiduum. Narracja jest tak cholernie niebanalna, że wymaga naprawdę ogromnie osobistej wycieczki „samoznawczej” w głąb samego siebie. Momentami autor gmatwał, ale to moje zdanie, ktoś inny może powiedzieć, nie Kasiu, ty gmatwasz w swoich postach, a porządnej recenzji nie umiesz nawet wypocić. Autor Draga, to niewątpliwie człowiek o pięknej duszy i wyjątkowym patrzeniu na świat, jednak takich ludzi jest niewiele, a takich ludzi czytających dodatkowo powieści filozoficzne jest jeszcze mniej. Nie będę wam streszczała fabuły z całkiem prostej przyczyny – fabuła nie jest tu konkretnie zaznaczona. Jest to ciekawa wędrówka po umyśle osoby chorej na depresję, ale w kontekście filozoficznym. Poznajemy młodego chłopaka, Draga, poznajemy jego matkę, jego kochankę i w tym wszystkim poznajemy jego wewnętrzne starcia z samym sobą.
Przeczytaj, Mój Drogi, ja ci pożyczę tę książkę, przeczytaj i zrecenzuj według Typowego Szablonu Komentatorskiego. Nie zrobisz tego. Wyjątkowa książka to i recenzja wyjątkowa.

Noc, zdaje się, obfituje zbyt często w słabość, w zakłamanie,
w bardzo cienkie granice, które z łatwością można przekroczyć. W nocy łatwo o obietnice.
W nocy trzeba zaparcia, by powiedzieć tego, co nie ma pokrycia.
Nie zależy mi na tym, by każdy powtarzał, że mnie kocha.
Wie pan, ja nie lubię, gdy ktoś mówi, że mnie lubi, albo upiera się, że mnie kocha.
Ja tego nie uznaję. Nie chcę słuchać, chcę czuć, że tak jest.

Podsumowując: 265 stron niesztampowości, rozległych opisów, sporej dawki osobistych przemyśleń autora opartych na jego własnych doświadczeniach – to coś, co możesz przeczytać, jeśli jesteś Tym Niepospolitym Typem Człowieka, którego nie zadowoli co najwyżej Brud od Piotra C.

Zachęcam do wypowiadania się w komentarzach, zarówno co do treści recenzji, jak i co do Waszych propozycji książkowych. Co ostatnio ciekawego przeczytaliście? Czy mielicie kiedyś do czynienia z powieścią psychologiczną?

Mój fanpage: www.facebook.com/sferarozwojublog/
Fanpage Novae Res: www.facebook.com/NovaeRes/

Post powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res.

Reklamy

6 comments

  1. O popatrz! Opublikowałam u siebie wpis i wpadłam do Ciebie, a tu się okazuje, że też coś poniekąd o depresji czytałaś! Faktycznie – słowo nadużywane. Powieść psychologiczna? Hm, ja bardziej idę raczej w poradniki psychologiczne:)

    Polubione przez 1 osoba

    • Racja, też miałam to z tyłu głowy komentując u Ciebie 🙂 Zgadzam się w 100%, poradniki psychologiczne są dużo lepsze niż powieści filozoficzne, ale warto czasem sięgnąć po coś innego 🙂 W najbliższym czasie znowu będzie recenzja, ale tym razem już poradnika 🙂 Jakiś ciekawy ostatnio czytałaś?

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s