Styl prowokatywny w terapii i coachingu

Nigdy nie byłam zbyt obeznana w filmach i dalej nie jestem, z tą różnicą, że obecnie usilnie staram się to zmienić. Zapytałam się was na fanpage'u czy nie bylibyście zainteresowani, od czasu do czasu, jakimiś krótkimi recenzjami filmów i seriali i ku mojej uciesze, wyraziliście dużą aprobatę. Wzięłam sobie mocno do serduszka wasze chęci i … Continue reading Styl prowokatywny w terapii i coachingu

Reklamy

Poznajcie najlepszą nauczycielkę angielskiego – Arlenę Witt

Niedobór magnezu + permanentny stres wynikający z nieugiętej martwoty części mojego mózgu odpowiedzialnej za pomysły na pracę licencjacką + przemożna chęć zapoznania się z wszelkimi przedpremierowymi teoriami dotyczącymi ostatniego epizodu Star Wars = śpiączka bloga. I chociaż stres permanentny pozostał, tak już uzupełnianie braków witaminowych zostało wznowione, a teorii już oglądać nie muszę, bo jestem … Continue reading Poznajcie najlepszą nauczycielkę angielskiego – Arlenę Witt

Tę książkę musisz przeczytać – recenzja „Coaching w sytuacji kryzysu”

Należę do zarządu Loży Szyderców. Ironia to moje drugie imię, a Nieufność to trzecie. Zatem, gdy trafiła w moje ręce książka o tytule Coaching w sytuacji kryzysu, pomyślałam: No, ciekawe co tam zaś namendziły kolejne łebskie „panie coach” po podyplomówce z 50%-wą frekwencją na SWPS'ie. Pomyślałam: Zaś kolejne pewnie wlepiły coaching w tytuł, bo modne, … Continue reading Tę książkę musisz przeczytać – recenzja „Coaching w sytuacji kryzysu”

Jak rozbroić narcyza?

Nie chcę robić ze Sfery drugiego Pudelka (żeby tylko drugiego...), ale gdybym miała podsumować sierpień, to tak by się to właśnie radośnie skończyło. Patrzę wam teraz prosto w oczy. Mam być szczera? Sierpień był beznadziejny. I chciałabym wam napisać czemu, żeby uświadomić co poniektórym, że życie autorki bloga Sfera Rozwoju nie polega wyłącznie na osiąganiu … Continue reading Jak rozbroić narcyza?

„Cudze chwalicie, swojego nie znacie”, czyli polscy wykonawcy, których nie powstydzisz się na swojej playliście

Och. Błogosławiony dzień, w który wpadłam na pomysł utworzenia kategorii lifestylowej, do której mogę pakować co mi się tylko żywnie podoba. I błagam, nie wyprowadzajcie mnie z tego przekonania, nawet jeśli jest obiektywnie błędnie, bo subiektywnie jest ono bardzo silne i czuję się dzięki niemu o wiele lepiej. Na wstępie czuję się w obowiązku nieco … Continue reading „Cudze chwalicie, swojego nie znacie”, czyli polscy wykonawcy, których nie powstydzisz się na swojej playliście

I po to ten język nienawiści? [recenzja książki „Powiedz to dobrym słowem”]

Mój blog, moje miejsce, przez długi czas mocno książkowe, teoretyczne i obiektywne. Zawsze uważałam, że musi być mocny powód obnażania prywaty. I pisząc prywata, nie mam tu na myśli opisywania miejsca, w którym spędziłam ostatni weekend, lecz przedstawiania naprawdę osobistych przeżyć czy przemyśleń. Wychodzę z założenia, że takie intymne sprawy powinny pozostać intymne, może, że … Continue reading I po to ten język nienawiści? [recenzja książki „Powiedz to dobrym słowem”]

Recenzja książki „Uchodźcy z Korei Północnej”

Dobra. Zacznę niestandardowo, bo pytaniem. Czy wzięcie magnezu umożliwi mi bezpieczne wypicie kawy o godzinie 23:00? Piszcie w komentarzach. No bo, holender jasny! Jest piątek, połowa rówieśników kończy właśnie trzeciego /zaczyna czwartego drinka (niepotrzebne skreślić) tupiąc/śpiewając/tańcząc/zataczając się do DESPACITO (czy tu jest jakieś "niepotrzebne"?), a ja walczę z opornym komputerem i zastanawiam się czy mogę … Continue reading Recenzja książki „Uchodźcy z Korei Północnej”

A Ty odwracasz oczy?

Przechodząc ostatnio koło stoiska z książkami na Stawowej w Katowicach natknęłam się na Pollyannę. Mój mózg ma wybitne zdolności do natychmiastowej retrospekcji, więc przy stoisku spędziłam około pięciu minut stojąc i gapiąc się na tą Pollyannę, przywracając w myśli beztroskie czasy podstawówki oraz momenty, gdy w ogródku domku letniskowego w Pławniowicach, zaczytywałam się w lekturze, … Continue reading A Ty odwracasz oczy?

Za 280 stron przestaniesz czuć się tak bezpiecznie [recenzja książki „Rok 1984”]

Budzę się i pierwsze co robię, to biorę w dłoń telefon. Zawsze się tych pieruńskich powiadomień tyle w nocy nazbiera, że szykuje się jakieś minimum dziesięć minut bezmyślnego cykania w telefon. Jak się jednak, po szybkiej analizie, okazuje, powiadomienia dotyczą takich głupot, że z dziesięciu minut robi się pięć sekund, gdyż ktoś wspaniałomyślny wpadł na … Continue reading Za 280 stron przestaniesz czuć się tak bezpiecznie [recenzja książki „Rok 1984”]

Powiedz mi ile książek przeczytałeś, a powiem ci jak bardzo nie ma to znaczenia

Odkopałam parę dni temu kartkę na której zapisywałam książki jakie przeczytałam w trakcie roku 2015. Widnieje na niej dwadzieścia osiem tytułów. To dużo czy mało? Z perspektywy przeciętnego Polaka, którego ostatnią czytaną lekturą była gazetka promocyjna z Lidla, to może i dużo. Jednak z punktu widzenia chorej infomanki (jedna litera, a ile zmienia..), której wiecznie wydaje … Continue reading Powiedz mi ile książek przeczytałeś, a powiem ci jak bardzo nie ma to znaczenia